W sieci znaleźć można dużo wyssanych z palca teorii o negatywnym wpływie Bitcoina na środowisko. Od lat pojawia się argument, według którego sieć BTC pożera tyle samo energii co mały kraj, co "oczywiście" oznacza, że jednocześnie produkuje tyle samo dwutlenku węgla.

To nieprawda. Bitcoin jest ekologiczny – oto dlaczego:

Zacznijmy od podstaw działania sieci energetycznych. Niektóre części sieci charakteryzują się nadwyżkami w dostawie energii, ze względu na ich niedużą odległość od dużych źródeł produkcji (elektrownie węglowe, atomowe, hydroelektrownie itd.) Na wysokim poziomie abstrakcji, energia jest tańsza im bliżej do źródła.

Ogólnie rzecz biorąc, elektrownie na paliwa kopalne budować można gdziekolwiek, wystarczy dostarczyć paliwo do elektrowni. Logiczne jest więc, że buduje się je niedaleko źródeł wysokiej podaży (zakłady przemysłowe, miasta)

Jednak w przypadku energii odnawialnej nie jest już tak łatwo. Tamy trzeba budować w pobliżu rzek, farmy wiatrowe tam, gdzie jest wietrznie, a słoneczne tam, gdzie świeci słońce. Lokalizacje te rzadko znajdują się w pobliżu źródeł największego popytu. Skutkuje to ogromną nadwyżką produkowanej energii.

Energię elektryczną da się przesyłać, ale linie przesyłowe mają swój koszt, a w przypadku dużych odległości mają duże straty. Dla przykładu straty na dystrybucji energii w Polsce wschodniej sięgają 19%, a 4 mln złotych kosztuje w Polsce ułożenie 1 km linii napowietrznej 400 kV. W rezultacie koszty energii bezpośrednio sąsiadującej z niektórymi źródłami odnawialnymi są znacząco niższe niż w przypadku źródeł paliw kopalnych. Czasami nawet bliskie zeru.

Kopalnie bitcoinów lokalizować można w dowolnym miejscu – jedyne wymagania to połączenie z internetem i prąd. W dzisiejszych czasach, połączenie z internetem można uzyskać prawie na całym globie.

Tak więc górnicy kryptowalut wybierają lokacje swoich kopalni prawie wyłącznie na podstawie tego, jak tania jest energia elektryczna w danym miejscu. Gdzie można się spodziewać największych skupisk kopalń BTC? W Chinach śródlądowych (energia wodna), na Islandii (energia wodna i geotermalna), w Gruzji (hydroelektrownie), w Kanadzie (hydroelektrownie), Syberii (hydroelektrownia), Szwecji (hydroelektrownia) itp. W rozwiązaniach konsumenckich w domach z nadwyżką energii z fotowoltaiki jest zużywana przez koparki zamiast drogiego i kłopotliwego magazynowania w sieci jednocześnie zapewniając ogrzewanie wody w domu.

Gruzja ma obecnie około 15% globalnego mocy sieci, ze względu na jej obfitość energii z hydroelektrowni. Przyciąganie kopalni bitcoin do odnawialnych źródeł energii jest dosłownie siłą natury. Każdy, kto twierdzi inaczej, nie rozumie energetyki ani ekonomii.

Energia musi być produkowana w nadmiarze, aby była tania. Oznacza to, że Bitcoin wykorzystuje energię, która w przeciwnym wypadku została by zmarnowana.