AML dla Pubów i Restauracji

Rok 2024, do katalogu instytucji obowiązanych do stosowania przepisów o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu dołączyły puby i restauracje obok wcześniej dodanych galerii sztuki, czy antykwariatów.

AML dla Pubów i Restauracji

Trochę podminowany idę rozładować emocje przy małym piwku. Barman spisuje dane z mojego dowodu osobistego. Jest to duże ułatwienie, bo od razu wie, że mam powyżej 18 lat. Wiem, że nie zdradza mi, że kobiecie po 50 roku życia by już nie mógł sprzedać piwa ze względu na nieakceptowalny poziom ryzyka.

Zanim dochodzi do zapłaty barman patrząc kątem mówi, że przypominam wyglądem samego Mentzena i daje mi do wypełnienia deklarację PEP. Nie pytam co to jest, bo doskonale znam definicję osoby eksponowanej politycznie, przynajmniej tak mi się wydaje. Szczęście w nieszczęściu nikt z mojej rodziny nie ma powiązań z polityką poza świątecznymi kłótniami. Oddaję deklarację i przyglądam się przez chwilę dyplomowi ukończenia kursu AML barmana.

Będę płacił chipem w prawej dłoni powiązanym z prywatnym kontem, nie firmowym w lewym oku. Oszczędzi mi to czasu na wskazywanie beneficjentów rzeczywistych spółki, a byłoby ciężko, bo na pamięć znam tylko PESELe członków zarządu, a pozostałych udziałowców już nie bardzo. Poza tym barman mówi, że dzisiaj nie działa CRBR (centralnego rejestru beneficjentów rzeczywistych) i musiałbym czekać, a przecież wpadłem na szybkie piwko. Inna sprawa, że PKD mojej działalności znalazło się ostatnio w kategorii podwyższonego ryzyka w Krajowej Ocenie Ryzyka. Dodatkowo nie jestem pewien, czy poprawnie wyliczyliśmy kto jest beneficjentem przez dość złożoną strukturę udziałowców.

Jesteśmy na finiszu, jeszcze tylko szybkie skanowanie list sankcyjnych OFAC, GIIF i ujednoliconej Unii Europejskiej i możemy pić. Barman śmieje się, że większość klientów uważa, że lista sankcyjna to ta ścianka ze zdjęciami polityków, których nie obsługują. Generalnie wszyscy pokornie wykonują obowiązki weryfikacyjne, bo bardzo zależy im na tym by w końcu napić się piwa. W końcu to tylko kilka formularzy.

Pewnie zastanawiasz się dlaczego nie chciałem zapłacić gotówką w takim razie. Otóż na początku roku obniżono limit transakcji gotówkowych dla osób fizycznych do 8 tysięcy złotych, ale inflacja nabrała sporego rozpędu od czasu wojny na Ukrainie i małe piwo kosztuje jedynie 16 tysięcy. Generalnie nie chcę przekraczać dwóch piw, bo barman musiałby zgłosić transakcję ponad-progową do GIIFu, a gdzieś zapodział token kwalifikowanego podpisu elektronicznego do podpisywania XMLa z danymi transakcji. Poza tym system nie działa po 17:30 (seriously).

Zbliżam rękę do terminala i po chwili sprzedawca z grymasem zwraca się do mnie z informacją, że przekroczyłem limit śladu węglowego na tym koncie, ale może mi sprzedać piwo Net-Zero i powinno przejść. On sam nie rozumie czemu nadal jest to brane pod uwagę biorąc pod uwagę, że przywrócono do pracy wszystkie elektrownie węglowe w Europie.

Już wyciągałem rękę po szklankę kiedy barman przypomniał sobie, że w sumie zapomniał poprosić mnie o źródło pochodzenia środków. Z pośpiechu wysłałem mu wyciąg bankowy z całego roku, zamiast z ostatnich trzech miesięcy, gdzie widnieje moje wynagrodzenie z umowy o pracę razem z innymi wydatkami na organizacje, które wspieram (ooops).

Od tego całego zamieszania zgłodniałem, pomyślałem, że wezmę jednak żeberka, niestety w menu są tylko pieczone chrząszcze. Barman domyśla się w czym problem i pochyla się nade mną i szepcze, że jak zapłacę bitcoinami to żeberka załatwi.


Powyższa historia nie jest absurdalna. Tak wygląda teoria i często praktyka interakcji z instytucjami obowiązanymi, a jest ich obecnie coraz więcej. Do tej kategorii zaliczają się już adwokaci i radcy prawni, banki i instytucje finansowe, biura rachunkowe, bukmacherzy, doradcy podatkowi, firmy pożyczkowe, fundusze inwestycyjne, kantory wymiany walut, notariusze, portale i domy aukcyjne, pośrednicy w sprzedaży nieruchomości, stowarzyszenia i fundacje, towarzystwa ubezpieczeniowe i pośrednicy.

Wiele z tych podmiotów nie zdaje sobie sprawy, że są instytucjami obowiązanymi do stosowania wszystkich wymienionych w naszej historii procedur (poza liczeniem śladu węglowego naturalnie). Ci co ich nie stosują w swoim czasie przejdą kosztowną lekcję poprzez nałożenie kar administracyjnych.