Pornhub był dla wielu jedną z niewielu przyjemności, jakie spotkały ich w tym roku. Tym bardziej że w związku z pandemią serwis rozdawał darmowy dostęp do usługi premium. Niestety wciąż mamy 2020, więc ta historia również musiała mieć beznadziejny finał. Ze strony dla dorosłych zniknęła większość filmów, a wszystko przez operatorów płatności Mastercard i Visa.

No Nut November to wyzwanie polegające na abstynencji, podczas której uczestnicy powstrzymują się od autoerotyzmu w listopadzie. Dla wielu był to trudny miesiąc, bo nie dość, że rządy nakładają na obywateli kolejne obostrzenia i ograniczenia, to ci sami powstrzymywali się od jednej z ostatnich przyjemności, jakie im zostały.

Osoby, które postanowiły być grzeczne w zeszłym miesiącu, z niecierpliwością czekały na przyjście grudnia i to nie dlatego, że oznacza on zbliżające się święta i prezenty od brodatego dziadka. Chciały w końcu wziąć sprawy w swoje ręce i dać upust wzrastającemu od kilku tygodni libido. I raczej nie spodziewały się, że przeszkodzi im w tym Visa i Mastercard.

"New York Times" uderza w Pornhub

Na początku grudnia na łamach “New York Times” pojawił się artykuł, w którym opisano dochodzenie dotyczące pochodzenia treści pornograficznych w serwisie PornHub. Z raportu amerykańskiego dziennika wynika, że na stronie z filmami dla dorosłych miały znajdować się materiały zawierające sceny z udziałem nieletnich oraz osób, które nie wyraziły zgody na ich publikację.

W sieci aż zawrzało, jednak nie było to spowodowane perwersyjnymi treściami zamieszczonymi w serwisie. Natomiast sam “New York Times” jedynie zaprószył ogień wokół erotycznej strony. To Mastercard i Visa dolały do niego oliwy, która jest obecna w niejednym filmie pornograficznym. Jednak, zamiast pomóc ugasić pragnienie aktorom, tym razem spowodowała ogromny pożar na Pornhubie.

W jego wyniku z serwisu zniknęły wszystkie filmy pochodzące z niezweryfikowanych kont. Warto wskazać, że było to niemal 10 z 14 mln nagrań. Wszystko dlatego, że operatorzy płatności nie zgodzili się na dalsze dokonywanie rozliczeń za pomocą ich kart w serwisie. Ich zadaniem naruszył on prawo, pozwalając na publikację treści z udziałem nieletnich oraz zawierających sceny przemocy seksualnej.

Kryptowaluty ratują Pornhub

Mimo że Pornhub usunął większość filmów ze swojej bazy, Mastercard i Visa wciąż uniemożliwiają dokonywanie płatności swoimi produktami. Właśnie dlatego władze serwisu zdecydowały, że muszą wziąć sprawy w swoje ręce. Tu pomocne okazały się kryptowaluty. Obecnie opłacenie konta premium na stronie z treściami pornograficznymi umożliwia m.in.: Bitcoin, Bitcoin cash, Dash, Ethereum, Ethereum classic, Litecoin, Monero, Nem, Tether, Tron, Verge, Waves czy Zcash.

Należy zaznaczyć, że wszelkie nadużycia seksualne, o których mowa w artykule “New York Times'a” są rzeczywistym problemem, z którym trzeba walczyć na różne sposoby. Potrzebna jest edukacja, wsparcie dla ofiar i uniemożliwienie publikacji tego typu treści. Natomiast operatorzy płatności nie są odpowiednimi podmiotami do egzekwowania tych kwestii. Nie mają do tego żadnych kompetencji. Tym bardziej że nikt ich do tego nie wytypował – ani rządy, ani społeczeństwo, które korzysta z ich usług.

Cenzura nałożona przez Mastercard i Visa

Mastercard i Visa w sposób pośredni nałożyły na Porhub cenzurę, której ofiarami są zarówno serwis, jak i jego użytkownicy. Nie mogą oni sami decydować o tym, co zobaczą w sieci. Co więcej, nie mają już możliwości zapłaty za odrobinę przyjemności za pośrednictwem własnych środków. Problem pogłębia się jeszcze bardziej, gdy weźmiemy pod uwagę fakt, że obie firmy są obecnie głównymi operatorami płatności online. Oznacza to, że ich narzucona polityka może przełożyć się na wszystkie strony internetowe, które chcą przetwarzać transakcje.

Pornhub jest tylko przykładem tego, co mogą zrobić dwie firmy będące światowymi liderami płatności. Każdą inną stronę internetową, której polityka będzie sprzeczna z poglądami władz obu operatorów, może spotkać podobny los. Dopóki nie powstanie zróżnicowany i solidny rynek płatności online, który nie jest uzależniony od kart Visa i Mastercard, będziemy musieli liczyć się z tym, że te dwie firmy mogą nam dyktować, co zobaczymy lub kupimy w sieci – a w tym konkretnym przypadku, jakie porno możesz oglądać.